taktojest'

Temat: prosze o pomoc - jestem bezradna...
Nie wiem czy ty czytasz posty jakie dostalas od wielu osob , miedzy innymi od demnie.
Wszystkie informacje juz Ci Wszyscy napisali.
TY NIC NIE MOZESZ ZROBIC BY MU POMOC < ON MUSI SAM CHCIEC. Jedynie co mozesz zrobic jak Ci ktos tu radzil zastosowac twarda milosc. Ale jak sie kocha to trudno co ? a On jako alkoholik jest swietnym manipulatorem Twoich uczuc. Wierz mi kazdy alkoholik jest super oszustem nawet o tym nie wiedzac. Zrobi wszystko by stworzyc sobie dobre warunki .... do picia. Nawet jak by musial troche poczekac bo ...zona marudzi.
Powtarzam Ci jeszcze raz idz do Al-anon tam dostaniesz wszystkie informacje jak masz zyc dla siebie / nie myl z tym jak zyc dla alkoholika czy obok alkoholika / a dla niego badz twarda tak by mu twoja milosc pieta wyszla . Wierz mi postepujac jak postepujesz nie uratujesz swojej milosci / nienawisc jest odmiana milosci tylko z drugiej strony /
Zmien zamek w drzwiach i daj mu twarde warunki ze musi chodzic do AA ze 3 razy w tygodniu i nie otwieraj drzwi jak nie bedzie chodzil / zaden espar czy anticol / nie zmieni jego emocji , odsunie tylko moment napicia sie / Ja bralem tzw antybuse / taki espar w tabletce ale JA CHCIALEM PRZESTAC PIC BO JUZ MIALEM DOSYC DEPRESJI I BRAKU CHECI ZYCIA / Zycze Ci Wesolych Swiat i Szczesliwego Nowego Roku .
Valdi
Źródło: skir11.nethit.pl/viewtopic.php?t=41



Temat: Polecane warsztaty ASO Mazda 2008
Byłem dziś w ASO Mazda Dyga w Katowicach.
Nie mieli na stanie(prawdopodobnie bo koleś sam nie wiedział chyba) uszczelek ani do pokrywy zaworów ani do aparatu zapłonowego.
Zamówiłem sobie:
uszcz. pokrywy -83zł
o-ring aparatu -15zł
zaliczka -50zł
odbiór najwcześniej w poniedziałek

Najbardziej rozbawiła mnie obsługa.. Mechanicy skierowali mnie do biura, gdzie siedziała babka w lekko podeszłym wieku. Spytałem o uszczelki. Powiedziała, że muszę poczekać na jakiegoś faceta z obsługi bo on się tym zajmuje, tylko że jest zajęty, bo mają nawał pracy i "pomór" w serwisie(podobno pochorowali się biedactwa) i wszyscy dostępni naprawiają auta czy coś tam. A nawał pracy był taki, że mieli aż 2 auta do naprawienia, a kolesi było 3. Ale ja jestem wyrozumiały więc czekałem, wiadomo, jeden mechanik nie na wszystkim musi się znać.. Nagle dzwoni telefon. Odebrała ta babka i chodziło o to, że jakąś cześć ktoś chciał zamówić prawdopodobnie. Babka mówi: -do Bejotki?? (chodziło o mazdę model BJ) aa tak w porządku (coś tam potem pogadali).. to jaki to był samochód? (-odpowiedź dzwoniącego).. 323f?? A przed chwilą pan mówił że BJ (znów jakaś nerwowa wymiana zdań) dobrze to ja sobie zapiszę i jak będę pamiętać to sprawdzę, bo teraz wszyscy z obsługi są zajęci.. dziękuję ślicznie, do widzenia

:D:D cóż za obsługa! "jak będę pamiętać to sprawdzę" najlepszy tekst. Jakby tak zawsze wyglądała tam obsługa to w życiu bym tam już nie wrócił. Jednak jak się później okazało, była to żona właściciela, pana Dygi, który niestety też chyba był chory i zostawił nieporadną kobitę do obsługi. Gadała też coś do mnie od rzeczy o swojej córce, że dostała maila od jakiegoś kolesia, który napisał o tej córce, że "widział tego anioła".. na szczęście leciała jakaś smętna muzyka to nie musiałem tego słuchać.
Niedługo potem poszedłem na salon pooglądać autka, otworzyłem drzwi jednego z nich a tu mnie ta babka woła, że już ten kolo przyszedł. Załatwiłem sprawę i dobrze, że miałem zapisany vin na kartce
Ale przynajmniej śmiesznie będę pamiętał moją pierwszą wizytę w ASO:-)
Źródło: froum.mazdaspeed.pl/forum/viewtopic.php?t=59655