taktojest'

Temat: Dobranoc
Swoje oczy zamknij wreszcie
I wejdź do snów świata
A jak już do kolorowej krainy przyjdziesz
Ciesz się tym co twój umysł wyplata

Tam masz świat kolorowy
Gdzie podczas upału w cieniu drzew siedzisz
I popijasz z lodem sok malinowy
Patrząc jak sad kolorami się mieni

Patrząc jak dzieci się bawią dookoła
Ciesząc się jak owady przelatują
Jak pyłek roznosi miodna pszczoła
Jak motyle nektar z kwiatów zlizują

Śpij już bo co innego możesz robić o tej porze
Juto już idziesz na nocną zmianę
I nie wyśpisz się przez zarobek
Ale to nie z twojego wyboru nocki ci dane

Więc śpij i nie martw się o to kto rządzi krajem
Nie martw się że kraj w ruinę popada
Że coraz większe podatki są zbierane
Przecież to nie ty nim władasz

Nie martw się teraz że na świecie terroryzm
Nie martw się tym że dwiema wieżami
Nie martw się że na świecie rodzą się potwory
I wyglądają jak my chodząc między nami

Nie martw się teraz że ktoś sobie spokojnie pisze wiersze
Nie martw się tym że czyta forum dyskusyjne
Może dzięki temu do kogoś trafi szczerze
I za prawdę to wszystko przyjmie

Nie martw się teraz że z żoną się na co dzień nie widujesz
Jak ty idziesz do pracy to ona z niej wracać
I że braknie ci pieniędzy do końca miesiąca się przejmujesz
Już masz wielkiego życiowego kaca

Nie martw się teraz że już ci odłączyli elektryczną energię
Nie martw się że nie stać cię na żadne energii źródło
Że przekroczyłeś kredytu barierę
Nie martw się że będziesz spać pod mostem

Nie martw się teraz że córkę ktoś wczoraj białym dniem w parku zgwałcił
Nie martw się tym że syna ktoś pobił śmiertelnie
Tym wszystkim jutro się będziesz martwił
A teraz porzuć troski swoje wszelkie


Źródło: topranking.pl/1517/dobranoc.php


Temat: Z okazji dnia kobiet ;))
tad9 napisał:

> Gość portalu: barbinator napisał(a):
> > Po pierwsze to co wtedy napisałeś absolutnie nie mieści się nie tylko
> > w "moralności liberalnej" ale nawet w żadnej innej moralności.
>
> A to dlaczego? Proszę o wyjaśnienie.


Kobieta zgwałcona to potwornie skrzywdzony, cierpiący człowiek. Jeżeli się z
kimś żyje, to istnieje domniemanie, że ta osoba (żona, partnerka) jest dla nas
kimś bliskim, kimś kochanym i kochającym. Jeżeli ty chcesz taką skrzywdzoną
kobietę porzucić, to znaczy że nie widzisz nic złego w dodaniu do doznanej
przez nią krzywdy drugiej krzywdy - być może nawet większej. Podejrzewam
bowiem, że w takiej sytuacji utrata miłości i wsparcia ze strony kochanego
mężczyzny, okraszona jego pogardą i niechęcią może być dla kobiety czymś
gorszym od samego gwałtu. Mogę sobie (z trudem) wyobrazić sytuację, gdy
mężczyzna przestaje taką kobietę kochać. Nie miałabym też do niego żadnej
pretensji gdyby odmówił utrzymywania dziecka urodzonego w wyniku gwałtu - miłe
by to nie było, ale miałby do tego prawo. Ale odmowa udzielenia moralnego
wsparcia, okazywania czułości i troski - to byłoby zwyczajne draństwo.
Wystarczająco jasno wyjaśniłam?



> Bardzo dziwą mnie takie słowa, w ustach osoby, która tak bardzo czuła jest na
> punkcie uważnego czytania tekstów (ciach)



A ja myślę Tad, ze strasznie się zaplątałeś i nie potrafisz z tego z honorem
wybrnąć. Masz bowiem dość irytujący zwyczaj wyciągania od swoich rozmówców ich
prywatnych poglądów na różne sprawy (wielu z nas mówi bardzo szczerze, bo w
końcu od tego jest forum) a następnie dokonywania na nich wiwisekcji bez
zdradzania się przy tym ze swoimi własnymi poglądami. Jak się ciebie przyciśnie
z czymś do muru, to zawsze wtedy możesz powiedzieć (i robisz to często!) "to
nie ja, to kolega..." - czyli na przykład zwalić wszystko na "liberalną
moralność" którą rzekomo właśnie odgrywałeś...
To wygodna strategia, jednak czasami bywa ryzykowna.
Na wątku Sagan sprawa była prosta:
Ona poprosiła o odpowiedź na pytanie.
Pytanie brzmiało: "wasza partnerka zostala zgwalcona, zaszla w ciaze, co
robicie?"
Ty odpowiedziałeś tak: "Oczywiście porzuciłbym kobietę, która nie dość, że dała
się zgwałcić, to jeszcze dała się zapłodnić gwałcicielowi."
Wtedy Sagan zapytała, aby nie było ŻADNYCH WATPLIWOŚCI co do tego, że jest to
twoja własna odpowiedź:

"czy to jest Twoja powazna odpowiedz na pytanie, czy tez sie z nami zabawiasz?
nie mam ochoty wiklac sie w dyskusje, gdy za pare postow masz zamiar wyciagnac
krolika z kapelusz pt "a czy ja kiedykolwiek twierdzilem, ze to moje zdanie???
podalem tylko "pewien" zestaw"...

A ty jej odpowiedziałeś:

"ależ oczywiście, że to MOJA odpowiedź"


Przeczytaj to jeszcze raz dokładnie. Pomijając bredzenie o "liberalnych
zestawach" rzecz wygląda prosto: Sagan pyta, ty odpowiadasz. Sagan upewnia
się: "czy to jest Twoja powazna odpowiedz na pytanie?". Ty potwierdzasz, że
tak...
Zwracam twoją uwagę, że pytanie NIE BRZMIAŁO "czy możesz podać dowolny zestaw
możliwych reakcji na opisany problem" - tylko było zapytaniem o TWÓJ PRYWATNY
POGLĄD W TEJ SPRAWIE, o to jak ty - Tad - byś w takiej sytuacji zareagował.
I ty tej odpowiedzi udzieliłeś...
Jeżeli jednak teraz chcesz się z niej wycofać, to myślę że nikt nie będzie miał
ci tego za złe a twoje głupie, niemoralne słowa zostaną ci zapomniane.



> Napisałem, że publicystyka i polityka nieczęsto mnie oburzają. Na jakiej
> podstawie właściwie, wyciągasz z tego wniosek, że nie oburzają mnie pewne
> postwawy moralne? Bo "publicystyka służy opisywaniu rozmaitych postaw
> moralnych"? Publicystyka służy wielu rzeczom. Czy Ty często jesteś
> aż "oburzona" publicystyką? A czy często oburza Cię np. sztuka?


Publicysta nie tylko opisuje, ale także i mimowolnie wyraża określone postawy
moralne.
Jeśli publicysta użala się nad losem biednych, zapuszkowanych alimenciarzy, to
daje, być może nieświadomie, wyraz swojej postawie moralnej - i ta postawa
oburza Osiatyńskiego a także i mnie. Ciebie nie oburza. Ja to czytam i oceniam.
Widzisz tu coś niejasngo?

Pozdr. B.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,212,11208668,11208668,Z_okazji_dnia_kobiet_.html


Temat: Kara śmierci - kolejna odsłona
hermina5 napisała:

> Może trudno ci zrozumieć jedną rzecz - gwałt jest mordestwem psychicznym dla
> większośćo kobiet. Przestajesz istnieć jako "ty". Boisz sie wyjść z domu,
> więc rzucasz pracę, boisz sie kazdego meżczyzny, więc ragujesz nawet na
> listonisza histerycznymi zachowaniami, boisz sioę włsanego męza, nie
> pozwalasz mu sie dotknąc, zbliżyć, nie chcesz z nim rozmawiać.[...]

Zaraz wyjdę na nieczułego drania, ale muszę to napisać. Może trudno Ci to
zrozumieć, ale tematem dyskusji jest kara śmierci za morderstwo, a nie za
gwałt. Nie wątpię, że wiesz, jak się czuje zgwałcona kobieta, ale to w żaden
sposób nie dowodzi, że jesteś w stanie wczuć się w sytuację kogoś, kto stracił
najbliższą osobę. Empatia z założenia skierowana jest na zewnątrz. Ty zaś
koncentrujesz się na sobie. Jesteś w stanie współczuć innej zgwałconej
kobiecie, ponieważ sama byłaś w takiej sytuacji. Tego, czego nie doświadczyłaś,
współczuć nie potrafisz, lub deprecjonujesz jego znaczenie w porównaniu z
własnymi doznaniami. Wydaje Ci się, że matka oddałaby na śmierć własne dziecko,
byle tylko uniknąć gwałtu? Niech się na ten temat wypowiedzą autorytatywnie
obecne tu matki, ja jednak jestem absolutnie przekonany, że wolałyby ocalenie
dziecka, nawet za cenę gwałtu.

> I myślę, że w tym ogólnym patrzeniu na sprawę to raczej w Tobie nie ma grama
> empatii, jest suchy wyuczony język dowodzenia czegoś , jak w dowodzie
> logicznym.

Wybacz, ale tutaj jest forum dyskusyjne, a nie telefon zaufania. W dyskusji
cenniejsza jest zaś chłodna logika niż publiczne nicowanie własnej psychiki.
I mimo, że nie ma we mnie, jak twierdzisz, grama empatii, potrafię jednak
zrozumieć uczucia wywołane utratą najbliższych.

> I nie wiem, czy tzw. katolika Polska ma nie mieć zadnych problemów z karą
> smierci, po tym jak papież nie zaaapelowa, żeby swojego niedoszłego mordercy
> nie posadzić na krzesle elektrycznym. A mógł.

Katolicka Polska nie powinna mieć żadnych problemów związanych z wybaczeniem
papieża wobec Ali Agcy. Akt wybaczenia nie był dokonany ex caethedra. To był
osobisty gest papieża. Nikt nie broni nikomu wybaczyć zabójcom swojej matki,
żony, córki czy brata. Nie może tego jednak czynić państwo, bo nie ma żadnego
upoważnienia, żeby wybaczać w czyimś imieniu. Państwo ma się kierować
sprawiedliwością, bo ona jest "ostoją mocy i trwałości Rzeczypospolitej". Póki
co, pozostaje to wciąż pustym frazesem na fasadzie budynku sądu w
Al.Solidarności w Warszawie.

> Ja jestem zdecydowanie przeciw tej karze. Jestem natomiast za tym, aby
> powstały w tym państwie ze dwa ośrodki ,takie jak ruuski łagier.[...]

A ja jestem zdecydowanie za karą śmierci. Żaden łagier jej nie zastąpi.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,212,31207916,31207916,Kara_smierci_kolejna_odslona.html